Codziennie Produktywnie - logo

// Bezpłatny e-book + zapis do newslettera

JAK ZACZĄĆ I NIE PRZESTAĆ?

Wewnątrz znajdziesz…

15 piekielnie skutecznych rad, które pomogą Ci spełniać marzenia, osiągać cele, budować nawyki i zwiększać produktywność.

Wszystkie rady zostały ułożone w logiczny ciąg działań wspomagających Cię w drodze do osiągania celów.

Dołącz do prawie 1.000 osób, które regularnie czytają newslettera.

Jak długo buduje się nawyk?

Wokół budowania nawyków powstało wiele mitów, niedopowiedzeń i nieporozumień. Jednym z nich jest kwestia czasu jaki jest potrzebny do wypracowania nowego nawyku, tak aby wszedł nam w krew i stał się, no właśnie, stał się nawykiem.

 

21 DNI

Podobno wystarczy tylko 21 dni, aby zbudować nawyk. W końcu masa kursów, webinarów, książek i poradników tak twierdzi, to musi to być prawda. Oczywiście może tak być, ale tak naprawdę 21 dni, to mit.

Mit, który wyrósł na badaniach, ale dotyczących czegoś całkiem innego niż budowanie nawyków. W latach 60-tych XX wieku doktor Maxwell Maltz, amerykański chirurg plastyczny, zauważył, że pacjenci po operacji plastycznej potrzebowali około 21 dni, aby przyzwyczaić się do nowego wyglądu. Przez nadinterpretację wyniki te zostały zaadaptowane na potrzeby rozwoju osobistego i budowania nawyków. Autorzy, guru rozwoju osobistego i szkoleniowcy obiecywali i nadal obiecują, że każdy nawyk można zbudować w 21 dni. Niestety nie jest to prawda.

 

30 DNI

To druga popularna liczba dni potrzebnych na zbudowanie nawyku. 30 dni, bo tyle liczy miesiąc, bardzo łatwo policzyć. Startujemy pierwszego dnia miesiąca i kończymy ostatniego dnia miesiąca. Możemy w ten sposób łatwo sprawdzić, jak nam poszło. W Internecie jest masa wyzwań, które obiecują lub zachęcają do budowania nawyków w 30 dni. Niestety 30 dni, to również mit niepoparty żadnymi badaniami.

 

A JAKA JEST PRAWDA?

To zależy. W 2009 roku badacze z University Collage of London przeprowadzili eksperyment dotyczący budowania nawyków. W eksperymencie brało udział prawie stu ochotników, którzy mieli za zadanie wyrobić sobie nawyk w jednej z kilku kategorii:

  • jedzenie,
  • picie,
  • aktywność fizyczna.

Na przykład wypijać szklankę wody po obiedzie, robić przysiady po porannej kawie, czy też iść na spacer po śniadaniu.

Każdy z uczestników miał przez 12 tygodni wykonywać wybraną przez siebie czynność, ostatecznie badania trwały dłużej. Większości z nich udało się zrealizować plany i zbudowali nowe nawyki. Aby osiągnąć 95% automatyzację wykonywania czynności, uczestnicy eksperymentu potrzebowali od 18 do 254 dnia, a średni czas potrzebny na zbudowanie nawyku wynosił 66 dni.

Jednym z czynników, który spowodował taką rozbieżność w czasie budowania nawyku, był rodzaj czynności, którą wykonywali uczestnicy badania i tak:

  • najmniej czasu wymagało zbudowanie nawyku związanego z piciem (sic!), bo średnio 59 dni,
  • zbudowanie nawyku związanego z jedzeniem zajmowało średnio 65 dni,
  • najwięcej natomiast czasu zajmowało budowanie nawyków związanych z ćwiczeniami fizycznymi. Średni czas na zbudowanie takiego nawyku zajmowało 91 dni.

Więc jeżeli planujesz zmianę nawyków żywieniowych, czy zacząć uprawiać sport, to przygotuj się na zdecydowanie dłuższy czas niż magiczne 21 dni.

 

CZY CZAS MA TAK NAPRAWDĘ ZNACZENIE?

Mam wrażenie, że w budowaniu nawyków za bardzo skupiamy się na czasie jaki jest potrzebny na ich wyrobienie, a nie na samej czynności. Pewnie to wina części branży rozwoju osobistego, która próbuje nas złapać w marketingową pułapkę szybkich rezultatów. Tak jakby przekroczenie jakiegoś magicznego progu powtórzeń spowodowało, że od tego czasu dana czynność będzie wykonywała się sama. A my nie będziemy musieli nic robić.

To jest jednak błędne założenie, zamiast skupiać się na czasie, powinniśmy skupiać się na samej czynności. W końcu chcemy ją wykonywać przez całe, albo prawie całe życie, więc tak naprawdę nie ma znaczenia, kiedy zbudujmy nawyk. Ważne abyśmy wytrwali w tym co dla nas ważne.

Facebook
LinkedIn
Twitter
Email

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Czytaj więcej książek

Edukacja nie kończy się, gdy opuszczamy mury szkoły. Tak naprawdę edukacja trwa całe życie i jest podstawą rozwoju nie tylko osobistego, ale ogólnie rozwoju. Niestety